sobota, 13 sierpnia 2016

Kto da więcej !? Kto da więcej !?

























     Premier League 2016/2017 to jeden z najciekawiej zapowiadających się sezonów ostatnich kilku, może nawet kilkunastu lat. Już dziś siądziemy głęboko w fotelach, zapniemy pasy i wystartujemy. Główny wpływ na niesamowity hype i zainteresowanie zbliżającymi się rozgrywkami mają niewątpliwe transfery i roszady na stanowiskach menadżerskich. Pieniędzy w gabinetach angielskich prezesów nie brakowało nigdy - to fakt. Jednak tegoroczne okienko transferowe na Wyspach totalnie rozbiło bank.

    Zaczęło się na początku czerwca. Arsenal --> 40 mln Euro ---> Granit Xhaka.
W całej swojej historii Kanonierzy więcej zapłacili jedynie za Mesuta Ozila i Alexisa Sancheza.
 
    Po Euro zaczęła się już jazda na całego. City zrozumiało, że zatrudniając Guardiole są zobowiązani spełniać jego transferowe zachcianki i bez zastanowienia wyłożyli 50 mln Euro na Leroya Sane z Schalke, po czym dołożyli kolejne 55 mln Euro za Johna Stonesa z Evertonu. Czy to aby nie istne szaleństwo !? Ponad 100 mln za piłkarzy, którzy razem nie mają 15 występów w narodowych barwach, a licznik ich ligowych występów to 47 - Sane, 77- Stones. Jakże kontrastowo wyglądają przy tym dwa kolejne zakupy klubu z Etihad Stadium. Ilkay Gundogan i Nolito razem kosztowali 45 mln Euro. Manchester City, swoim transferami pokazuje więc, że w dzisiejszych czasach płaci się w głównej mierze za wiek, potencjał i możliwości dalszego rozwoju, niż za konkretną jakość piłkarską i doświadczenie na europejskich boiskach.

  Jurgen Klopp to trener, który w BVB pokazał jak ważna jest dla niego stabilność finansowa klubu. Taktyka transferowa Borussii Dortmund za czasów Kloppa to klasyczny przykład transakcji kupie tanio, sprzedam drogo. W Liverpoolu polu do popisu ma już o stokroć większe. Ciężko jednak zrozumieć 41.2 mln Euro wydane na Saido Mane oraz 27 mln Euro na Georginho Wijnalduma, spadkowicza z Newcastle. Dla porównania warto zaznaczyć, że wspomniany Mane przebija rekord transferowy niemieckiego giganta Bayernu Monachium, który najwięcej wydał na Javiego Martnieza w 2012 roku ( 40 mln Euro ). Gdyby więc Senegalczyk, mogący pochwalić się niesamowitym dorobkiem 22 goli w Premier League, przeszedł do klubu z Alianz Areny, za takie pieniądze jakie wyłożyli na niego ,,The Reds", stałby się najdroższym piłkarzem w historii Bayernu.. Nieprawdopodobne !

   Na dzień dzisiejszy kluby Premier League wydały 940 mln Euro ( 788 mln Dolarów ) bijąc poprzedni rekord największych wydatków w letnim okienku transferowym o blisko 100 mln Dolarów. Do zakończenia okienka pozostały jeszcze dwa tygodnie, więc wielce prawdopodobny jest fakt przekroczenia magicznej granicy 1 miliarda funtów. W ramach ciekawostki warto wspomnieć, że w Championship również nie zapomniano jak wydaję się pieniądze. Najlepszy przykład - Wolverhampton i 25 mln Euro za niejakiego Talisce z Benficy ( 35 meczy 10 goli ). Chłopak swoje 5 minut miał pokonując Manuela Neuera w ćwierćfinale LM. Strzelił Bayernowi ? To co, płacimy !




 Popularne i wszechobecne #Pogback, wiążące się z transferowym rekordem świata i powrotem Francuza do Manchesteru United za ponad 100 mln Euro, to tylko utwierdzenie tezy, że futbol to już nie tylko 22 ludzi biegających za piłką, ale przede wszystkim ogromny biznes, w którym rządzą prezesi, menadżerowie, a przede wszystkim euro, funty, dolary i inne waluty pieniądza.



   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz